X

Korzystając z portalu wbudowie.pl bez zmiany ustawień przeglądarki, zgadzasz się na użycie plików cookies i podobnych technologii w celach: świadczenia usług, analiz, statystyk, reklamy. Przeglądając serwis bez zmiany ustawień wyrażasz zgodę na użycie plików cookies. Więcej w Polityce Prywatności i Cookies. Pamiętaj, że zawsze możesz zmienić te ustawienia.

Wszystko o budowaniu w jednym miejscu

Masz pytania? Dzwoń / pisz
Ernest506 442 264
biuro@wbudowie.pl

Staw ogrodowy latem. Czy jest źródłem satysfakcji, czy kłopotów?

Autor:Wbudowie/Kamila Pietrasik

Ogród wodny rekompensuje nam w pełni lata trud, jaki włożyliśmy w jego założenie, wiosenne porządki i przechowanie wrażliwych roślin i ryb przez zimę. Teraz nastał najpiękniejszy okres, kiedy kwitnie większość kwiatów, a ryby, przyzwyczajone do regularnego karmienia, podpływają do naszej ręki. Letnie upały, choć tak za nimi tęskniliśmy, mogą być jednak dla nich niebezpieczne. Sprawdźmy, na co powinniśmy zwracać uwagę podczas gorących dni wakacyjnych, by uniknąć kłopotów?

 

Nawet niewielki staw na trawniku wprowadzi kolor i życie do ogrodu. Im zbiornik jest mniejszy, tym łatwiej o niego dbać, lecz w płytkiej wodzie szybciej pojawiają się glony i ryzyko przyduchy w upalne dni.

 

Kontrolujemy rozrost glonów

Choć w zasadzie latem nie mamy zbyt wiele pracy w stawie, rośliny - szczególnie nowe - mogły nie zdążyć przywrócić równowagi biologicznej w środowisku wodnym, a my zauważymy to po pływających po jego powierzchni glonach. Wyławiamy je za pomocą specjalnej siatki. Uważamy, by nie uszkodzić roślin i nie wyrzucić razem z glonami młodych ryb. Jeśli problem nie znika, a zbiornik jest na tyle duży, że nie jesteśmy w stanie dotrzeć wszędzie, rozważmy zakup pompy i filtra, pobierających zanieczyszczoną wodę z glonami z dna stawu i filtrujących ją.

 

Regularnie czyścimy filtry i pompy w stawie

Być może jesteśmy posiadaczami pompy i już cieszymy się na tę okoliczność, że wykona ona za nas nieprzyjemną pracę. Owszem, jednak, szczególnie gdy staw jest bardzo brudny, wymaga ona regularnego czyszczenia. Powinniśmy też zmieniać miejsce położenia rury doprowadzającej wodę do filtra, by wyczyścić całe dno stawu. Właściciele nowych oczek wodnych borykający się z problemem glonów nie powinni upadać na duchu. Natura z czasem sama rozwiąże problem, a sytuacja się ustabilizuje. Może nie od razu, ale nie podejmujmy decyzji na podstawie oględzin stawu w ciągu jednego tylko sezonu. Zobaczmy, jak zachowa się w roku następnym, a zmiany wprowadzajmy ostrożnie i z namysłem.

 

Usuwamy zaatakowane części roślin

Jednym z problemów, z którym możemy się teraz zetknąć jest obecność różnych szkodników, niszczących nasze rośliny. Pamiętajmy, że naszymi naturalnymi sojusznikami są żaby, ryby, ważki, ptaki i ropuchy, które na obecność tych szkodników reagują raczej euforycznie. Jednak czasem nawet one mogą powodować szkody - nadmierna ilość ryb roślinożernych zahamuje rozrost roślin, kaczki mogą niszczyć rośliny przybrzeżne. Sprawdzajmy ilość ślimaków, w razie ich nadmiernego występowania możemy zbierać je ręcznie, lub zostawić na noc pułapkę ze smakowitych liści młodej kapusty. Obserwujmy liście roślin. Jeśli zauważymy na nich mszyce, robaki, spłukujemy je mocnym strumieniem. W wodzie zajmą się nimi ryby. Porażone chorobą pędy i liście usuwamy, by nie szpeciły i nie rozsiewały zarazy na inne rośliny. Za wszelką cenę unikajmy stosowania środków chemicznych. Zaszkodzimy przede wszystkim rybom i zwierzętom żyjącym w naszym stawie.

Staw ogrodowy latem. Czy jest źródłem satysfakcji, czy kłopotów? Fot.: depositphotos.com

Podbierak na długim drążku powinien być podstawowym wyposażeniem wszystkich właścicieli stawów ogrodowych. Pozwala na usunięcie zbyt dużej ilości roślin pływających, uprzątnięcie chorych roślin i martwych ryb bez wchodzenia do wody.

 

Sprawdzamy kondycję ryb

Warto regularnie przyglądać się mieszkańcom naszego stawu, bo działając w porę możemy bardzo często całkowicie wyleczyć chore ryby i przeciwdziałać przenoszeniu się choroby na wszystkie osobniki. Sprawdzajmy zatem, czy nie zachowują się one dziwnie, nie ocierają o rośliny i kamienie, czy pływają w swojej normalnej strefie głębokości, czy też zmieniły nagle zachowanie, czy inne ryby ich unikają. Obserwujmy, czy na ich ciele nie pojawi się jakiś nalot. Chorą rybę należy odizolować i sprawdzić dokładnie, jakiemu schorzeniu odpowiada wygląd jej ciała. Często możemy sami ją wyleczyć. Padłe w stawie ryby powinniśmy natychmiast usunąć z oczka. By nie narażać ich na choroby, musimy dbać o czystą wodę w stawie, nie zagęszczać zbytnio ryb i nie nabywać ich z nieznanych źródeł. Zawsze po kupnie ryby, warto poddać ją kwarantannie.

 

Kontrolujemy poziom lustra wody w stawie

Szczególnie w tak gorące dni, z jakimi borykamy się od kilku lat, koniecznie powinniśmy stale obserwować, czy woda nie ucieka przez nieszczelność w podłożu, czy nie jest jej za mało.Ubytek trzeba uzupełnić, szczególnie jeśli poziom znacznie się obniża. Jeśli wszystkie ryby koncentrują się przy filtrze napowietrzającym wodę w stawie, to oznacza, że jest im ciężko i walczą o tlen. Konieczne będzie uzupełnienie poziomu wody o taką, która jest napowietrzona - możemy to zrobić budując źródło z kaskadami; woda z węża ogrodowego nie ma wiele tlenu.

Udostepnij:

Pytanie?Zadzwoń!8 - 20

Przed budową

Budowa

Instalacje

Wnętrza

Ogród i otoczenie

Maszyny i narzędzia

Obsługa budynków

Prawo i finanse

Logistyka

Szukasz inspiracji, porad lub ciekawostek ze świata budowlanego?

Zapisz sie do newslettera i bądź na bierząco!