X

Korzystając z portalu wbudowie.pl bez zmiany ustawień przeglądarki, zgadzasz się na użycie plików cookies i podobnych technologii w celach: świadczenia usług, analiz, statystyk, reklamy. Przeglądając serwis bez zmiany ustawień wyrażasz zgodę na użycie plików cookies. Więcej w Polityce Prywatności i Cookies. Pamiętaj, że zawsze możesz zmienić te ustawienia.

Wszystko o budowaniu w jednym miejscu

Masz pytania? Dzwoń / pisz
Ernest506 442 264
biuro@wbudowie.pl

Żyjemy ekologicznie. Drugie życie starych rzeczy.

Autor:Wbudowie/Kamila Pietrasik

Każdej wiosny, kiedy znikną już śniegi, a nowa trawa nie zdąży ich ukryć przed naszymi oczami, odnajdujemy je wszędzie wokół nas: fruwające... siatki i przyczajone za krzaczkiem... butelki. Śmieci to problem, który wraca do publicznych debat co roku, a my postaramy się podpowiedzieć, jak go rozwiązać we własnym ogródku.

Produkujemy zbyt dużo śmieci.

W 2017 roku przeciętny Polak wyprodukował 312 kg śmieci - to niemal o 10 kg więcej śmieci na osobę niż w roku 2016 i prawie 30 więcej niż w 2015. Każdy z nas produkuje 26 kg śmieci miesięcznie, a prawie kilogram dziennie. Jeśli zaś liczba ta wzrosła analogicznie do lat ubiegłych (różnica między 2017 a 2016 wynosiła 9%), oznacza to, że produkujemy przypuszczalnie 28,5 kg śmieci każdego miesiąca. Kto żyw - dorosły i małe dziecko; rodzina czteroosobowa to już 114 kg.

Oczywiste jest dla wszystkich z kalkulatorem w ręku, że jeśli tego wzrostu nie powstrzymamy, to dosłownie utoniemy we własnych odpadach. Śmieci to problem ogólnoświatowy, ale też, a może przede wszystkim, lokalny, więc podejdźmy do niego regionalnie. Po prostu zadbajmy o własne podwórko, a jeśli każdy zadba o swoje, wówczas okaże się, że w naszej okolicy, naszym mieście i kraju jest nam po prostu lepiej żyć. A że recykling to klucz do sukcesu, mamy dla Państwa kilka propozycji powtórnego wykorzystania „śmieci”, które będą fantastyczną lekcją ekologii dla Was i Waszych bliskich, a może również z dawna poszukiwaną inspiracją ogrodniczą?

Stół ze starych desek, albo drzwi

Każdy, kto przeżył budowę domu, widział taki stół. To pierwsza konstrukcja wznoszona na placu budowy. Tu rozkładamy projekt, tniemy deski, jemy posiłki. Potem nie wiadomo, co zrobić z deskami ubrudzonymi cementem i poszarzałymi od słońca. Potrzebują jedynie „małego” zabiegu kosmetycznego (oczyszczenie z betonu i impregnacja, a dla amatorów starzyzny jeszcze szczotkowanie drucianą szczotką) i ustawiamy nasz stół (na tych samych koziołkach) pod jabłonką. Obrus (z odzysku z zasłony?); kilka krzeseł (każde inne? nic nie szkodzi); świeczki w słoiku, kilka kwiatów… Południowo Sycylijska fiesta jest w naszym zasięgu! Alternatywą było porąbanie drewna na opał, a teraz będzie to nasze miejsce spotkań.

Palety na ścianę!

Pozostawiając zupełnie na uboczu kwestię mody na meble z palet, rozważmy teraz sytuację, którą pewnie każdy zna z autopsji, a w każdym razie ten, kto choć raz w życiu otrzymał przesyłkę wielkogabarytową. Krzesło, które nabyliśmy, okazuje się być niewielkich rozmiarów, za to otoczone jest monstrualną ilością folii (tu nie ma wyjścia, idzie do kosza) i ustawione na masywnej drewnianej palecie, z którą już w ogóle nie wiadomo co zrobić. A tymczasem mogą się nam jeszcze przydać. Docenić je powinni szczególnie właściciele balkonów, którzy często - z powodu przepisów administracyjnych - nie mogą wiercić w ścianach, ani budować różnych konstrukcji. Tymczasem możemy postawić paletę (w odpowiadającym nam kolorze) i umieścić na niej podłużne doniczki z kwiatami balkonowymi. Właściciele domków o nie najciekawszej elewacji, mogą w ten sprytny sposób zakryć niedoskonałości i zorganizować sobie mały wiszący zielnik, kwietnik, wieszak na narzędzia...

Buty stare, ale doniczki nowe!

Któż nie kupił w życiu butów, które miały służyć nam wiecznie, ale okazały się inwestycją na jeden sezon? Z góry wyglądają całkiem do rzeczy, ale podeszwy trzymają się na słowo honoru… Naszym roślinom takie dziury nie będą przeszkadzały, bo odprowadzą nadmiar wody. A jaka to będzie niekonwencjonalna ozdoba? Kto nie ma ochoty spróbować przeprowadzić następującego doświadczenia: wsadzić w stare kamasze rozchodnik wysoki, albo młodą paproć i liczyć, ilu przechodniów wróci pod nasze drzwi z uśmiechem na twarzy?

Metalowe łóżko idealne dla roślin

Stare łóżko w ogrodzie możemy wykorzystać na wiele sposobów. Ot, choćby po prostu jako łóżko? Jeśli kupimy materac na leżankę, zrobimy z takiego łóżka nieśmiertelny leżak ogrodowy. Autor aranżacji przedstawionej na zdjęciu zażartował sobie z anglojęzycznej nazwy podniesionych grządek (raised bed) i wykorzystał to stare łóżko na małą kwietną rabatę. W sam raz, by posadzić na niej ulubione kwiaty i kilka warzyw i sięgać po nie bez pochylania pleców. Jeśli mamy tylko zagłówek, może być oryginalną kratą, po której będzie się wspinać fasola, albo groszek.

 

 

Udostepnij:

Pytanie?Zadzwoń!8 - 20

Przed budową

Budowa

Instalacje

Wnętrza

Ogród i otoczenie

Maszyny i narzędzia

Obsługa budynków

Prawo i finanse

Logistyka

Szukasz inspiracji, porad lub ciekawostek ze świata budowlanego?

Zapisz sie do newslettera i bądź na bierząco!